Dobry wieczór

na jeszcze jedną chwilę

wróciłem

święty – pierdolnięty

ale czysty

 

już zapomniałem,

że kiedyś pisałem

zapomniałem siebie i tego, że jestem

 

na chwil kilka

jeszcze zerknę do kieliszka

zanim upadnę

zanim znów stanę

a w międzyczasie od nowa spiszę

nasz testament

 

wymyśliłem Cię

w tych krótkich odcinkach

żebyś pasowała mi w CV

 

na paranoje znam

dobre tanie alkohole

i dziesiątki stron,

w których przed moim urodzeniem

spisał wszystkie myśli

które do głowy

przyjdą mi jeszcze

zanim wrócę

zanim się oduczę

 

to już za kilka dni

 

kartoteki grzeszników

a w nich moje sny o Tobie

zanim wrócisz

zanim się oduczę

 

popraw włosy Maleńka

i supły zaciśnięte na moich rękach

zanim wstanę

i pozwolisz mi siebie spętać