od kilku dni
nie patrze w lsutro
nie moge patrzec
na zapadnieta sina twarz

od kilku dni
widze siebie jednie
w odbiciach szyb
i jest mi z tym lepiej
nie widac barw

zmeczenie widac
w moich krokach
pochylona glowa
na plecach garb
a w myslach moich
strach
co dalej

i od ludzi odwracam twarz
patrze daleko za nich
odpowiadam i opowiadam
choc nie pytaja
zadaje nawet pytania
czasem
i slucham
bez pasji i przejecia
o smierci
marzeniach i snach

dlonia wyczuc jedynie moge
ze znow mam brode
i wlosy suche
ze skora spalona od slonca
luszczy sie pod palcami

w wyciagnietej bluzie
poprzecieranych spodniach
nikt mnie nie rozpozna
drugi raz
wystarczy ten pierwszy
i tak
nic nie wiedza
a ocenia