być sobą

zawsze sobą tylko

na przekór sobie

i innym

spalić wszystkie stare listy

przestać myśleć

o tym co było

i że teraz mam związane ręce

podnieść z ziemi rękawice

odrzucić

potem odwrócić się

pójść i tak w inną stronę

zamalować oczy ludziom na zdjęciach

niech nie patrzą

jak zaczynam ściany drapać

paznokciem w tynku

wypisując twoje imię

kilka liter

a później cała lista głupot

takich czy innych

plunąć pod wiatr

później uciec

zniknąć zaszyć się

nawet w psiej budzie

patrzeć na słońce

siedząc nago na śniegu

wierzyć tak mocno że jest ciepło

dotykając wtedy ziemi

poczuć świeżą trawę pod stopami

i zapach kwiatów

usłyszeć śpiew ptaków

nawet jeśli to styczeń

a inni mówią o tobie

że to pewnie przez picie

inne świństwa

później kochać się z nią

wiedząc że to spełnienie

najskrytszych pragnień

odrywając się od ziemi

iść kochać zostawiając odciski
dłoni

na ścianach w różnych kolorach

widzieć sens w tym czym sensu nie ma

po prostu wiedzieć

życie jest jedno

odwrócić się odejść

i słyszeć szept z jej ust

„dobrze robisz to właśnie jest piękno”