w ludzkim dzisiaj
gdy zbyt mało słów
ma tak wiele znaczeń
a tak mało znaczą
i umówią się
pokażą tak-tak
a tak-nie

pokaż mi ślad
gdy tak jak smak
odczujesz to
czego językiem dotknąć nie możesz
a kosztujesz

i przywieź mi coś
proszę z dalekiego nigdy
coś co wypada z dłoni jak motyle
ognia nie można stracić
można zgasić co najwyżej
na jeden moment na chwile
i gdy noc znów poblednie
skinieniem palca
ogień – kłamstwo istnienia
wraca i do nas strzela