szczesliwy-czlowiek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2006

wylatuję dzisiaj w kosmos
w dzień ten nieszczególny zbytnio
wiesz czemu
stałem się pyłem
nie pytajcie gdzie idę
gdy zniknę będę tam
gdy odwrócę się
i zabiorę ze sobą cień
nie idźcie chciałbym być sam
samotny jak nigdy wcześniej
i pić jej kielich gorzki
zachwycając się słodyczą ukrytą
samotność

na krze lodu gdy lód na stawie puści
popłynę
i choćby wiatr mnie strącił
nie poddam się
przecież wiesz
tak
jak jej ust smak
znam
znikanie gdy pryśnie czar
z domieszką chemii organicznej
zniknę

a Ty gdzie jesteś
co czekasz na mnie
szafirze oczu jej w ciszy zaklęty
zabij mnie
ja wyklęta dusza

we snach rowerem jadę na skraj
lasem poprzez drogi nieznane
lasem który za oknem stoi
a ja nie znam go wcale
i mijam łąki i domy
nie ma granic
jestem tu jestem tam
jestem pyłkiem rzucanym przez wiatr
niknę i znikam
a między tym mieszanka twarzy których wcale nie znam
i deszcz często pada
na zieleń leśna i rwie woda drogi mi spod nóg
i wszystko jest inne
wyższe i piękniejsze
bliżej mam niż dalej tam gdzie chcę
sen i ciągle las
widzę idę
a później koniec
łąka górka staw
a obok dom
tam mieszka ktoś
choć dom opuszczony
pytam i znajduje
przystanek którego nie ma
i ludzi pracujących przy stodole której nie ma tam gdzie jest
i ten dom na skraju od lat
na końcu drogi zawsze
tej polnej u mnie za domem
tyle razy szedłem nie znalazłem
a ciągle tam jestem
we snach
i kwitną jabłonie
i śpiewa maj
zachodzi słońce

rowerem poprzez wąwóz do gwiazd

zamknięci światem seriali
przez telewizor pochłaniani
siedzą przed błękitnymi oknami
do samego pana boga
wierzą

cudze życie zmienia ich
przeżywają życie innych
co za śmiech z przejęciem
bo przecież tak jest naprawdę

że też ktoś ma wątpliwości jeszcze…?

czy czujesz czy wiesz co w sercu masz
zasłaniając twarz przed prawdą
z życia bierzesz ile każe wirtualny świat

ciała bez dusz przed ekranami
ten obraz to my sami
zawładnięci śmieciami

nienawidzę
siebie za to
że ucieka czas


  • RSS