szczesliwy-czlowiek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

miłosny taniec życia ach gdybym tak mógł
zatańczyć go tak że od koniuszków palców aż do stóp
czuć dotyk boga każdym ruchem ciała
i bez użycia słów znaleźć się nad nim

dotknij mojej dłoni, strzepnij o nią swe motyle skrzydła
z porannych kropel rosy jakie zostawiła na nich noc bezgwiezdna
tak bardzo ciemna i inna od poprzednich, nie wiem już
czy wolę patrzeć sam w jasność gwiazd czy z Tobą w ciemność chmur

jeszcze jest rano i promienie słońca są pomarańczowe
przebijają resztki nocnych chmur co dawały nam ciepło
nakrywając nasze ciała niczym pierzyna z najlżejszych piór
osłaniając od świata to czego nie chcielibyśmy by widział ktoś

i jak co rano masz taki niewyraźny wzrok ale jest w nim dobro
i szczypta szaleństwa co sprawia że tańczyć z Tobą chcę
daj rękę niech przeniknie nas, nie chcę się już zatrzymać
tylko tańcz ze mną i tańcz, tańcz ze mną i tańcz….

nikt nie pociąga już za sznurki, ten czas jest nasz i już nie wiem sam
gdzie zaprowadzi nas ten krok co każe się kręcić pośród kwiatów i łąk
albo w ciasnym klubie, nie ważne gdzie, nie ważne po co
i tak kiedyś przyjdziesz i wyrwiesz mi serce nocą…

przepraszam

Brak komentarzy

przepraszam Cię…

jestem nikim wiem…

naprawdę kochałęm Cię jak nikogo…

wybacz mi proszę…

ale zrobisz jak zechcesz…

wiem że możesz nie…

ale proszę rozstańmy się chociaż
ze spokojnymi sercami
przecież kiedyś może być inaczej…
nigdy nie mów „nigdy”
i „na zawsze”…

jesteś tym co było najpiękniejsze w moim życiu…

„Uwielbiam spacery z Tobą… szczególnie wtedy, gdy jest z nami ‚on’ :)
Wtedy jest tak inaczej… tak lepiej… tak jak już zawsze będzie.
Jesteście cząstką mnie… tą najważniejszą:*”

kim teraz jestem? nikim…
wspomnienia bolą
powinienem się zabić po tym jak pierwszy raz mnei zostawiłaś jestem nic nie wart…

Kochałem Cię…

przyjdzie kiedyś jeszcze lepszy czas…
narazie pierdole to wszystko i w nic nie wierze…


  • RSS